Radzę unikać każdemu. Hotel powiedzieć, że jest fatalny to jak wręcz nic nie powiedzieć. W pokoju nie można czuć się bezpiecznie, kable wiszą wokół rurek z wodą, w pokoju znajdują się przestarzałe płyty grzewcze zamiast np. biurka. Lodówka chodzi tak głośno, że nie da się spać, trzeba było ją odłączyć, nie chłodzi wcale. W pokoju brudno, drzwi obskubane, gniazdka w stanie takim, że niewiadomo czy wkładając ładowarkę prąd nie kopnie, gniazdka są obskurne i wypadają. Na balkonie nie da się usiąść, ponieważ jednostka klimatyzująca jest tak ustawiona, że całe ciepło z niej leci na krzesła i stolik. Rzeczy przez całe wakacje trzeba trzymać w walizkach, ponieważ z każdej szafy śmierdzi stęchlizną. Sejf, który na tydzień kosztuje 10 euro, jest po prostu włożony do szafy i można go podnieść i wynieść. Mimo prośby o jedno duże łóżko, otrzymuje się dwa małe oddzielne, łóżka tak skrzypią, że każdy ruch to ogromny hałas. Mury takie "cienkie", że z drugiego końca korytarza słychać słowo w słowo co mówią inni ludzie. Największym hitem jest toaleta - spłuczka leci powoli cały czas, woda przelewa się non stop, ale Pan z obsługi hotelu twierdzi, że nie słyszy, więc problem nie istnieje. Do tego prysznic jest wielkości klatki dla chomika, co więcej prysznic jest za obskurną wilgotną i śmierdzącą kotarą, nie da się tam umyć nie zalewając dosłownie całej łazienki i części pokoju. Umywalka pęknięta, bez korka w środku. Jakość sprzątania pokoju przez obsługę praktycznie żadna, nie zamiatają, ledwo co pościelą łóżko. Przez 7 dni pobytu ręczniki wymienione zostały 1 raz, po tym jak zostawiona została kartka z prośbą o ich wymianę. Obsługa w całym hotelu nie jest kontaktowa - większość nie mówi wcale po angielsku, z kolei zaś ci co mówią, to ledwo, znają podstawowe zwroty i słowa. Inna część obsługi, która kompletnie nie rozmawia po angielsku, zna za to pojedyncze polskie słowa. Obsługa nie dba o uzupełnianie na bieżąco mleka, wina czy napojów w automacie, przykładowo brak kawy, białego wina czy soków w automacie potrafił występować kilka godzin w ciągu dnia, nim został uzupełniony - pomimo zgłaszania tego. Talerze, kubki i filiżanki są niedomywane, wielokrotnie zdarzało się, że biorąc talerz czy filiżankę były mocno zbrudzone. Jedzenie monotonne, po 3 dniach nie ma już nic nowego, ciepłe posiłki są tylko o 8, 13 i 18.30 tak jak rozpoczyna się ich podawanie, jakiekolwiek przyjście później na posiłek powoduje, że jest on zimny. Do tego zawsze przy śniadaniu jak ludzie zaczynają chodzić z talerzami, akurat w tym czasie obsługa myje podłogę. Godziny posiłków czy też otwarcia baru przy basenie lub snack baru są niemal zawsze z opóźnieniem, snack bar wielokrotnie był czynny krócej niż napisano na kartce w recepcji. Przy barze czasem na napój trzeba czekać 5-10 minut, ponieważ nikt z obsługi długo się nie pojawia. Na stronie hotelu pisze, że można korzystać z infrastruktury hoteli sąsiednich należących do tego samego właściciela - Captains i Admiral, co jest kłamstwem, osoby z
Translate